Dodatki do Dooma
Uwaga: testowałem wszystkie dodatki i nie sprawiały mi żadnych trudności, jednak nie gwarantuję, że tak będzie u wszystkich. Każdy dodatek ma swój plik txt, w którym autorzy się tłumaczą z wszystkiego.
Spis treści |
Porty
Porty, zwane czasami klientami, to programy, które pozwalają odpalić pliki typu WAD (w których zaszyta jest cała treść gry: potwory, bronie, poziomy, muzyka, dźwięki etc.). Warto sięgnąć po jakiś port, ponieważ doom.exe czy doom2.exe może nie działać pod nowszymi systemami, a nawet jeśli się zadziała, to gra się jednak zestarzała i będzie to odczuwalne. Porty niejednokrotnie poszerzają funkcjonalność Dooma, dodając możliwość skakania, kucania czy rozglądania się we wszystkie strony. Obecnie właściwie nie ma sensu granie w Dooma bez jakiegoś portu.
ZDoom
- ZDoom 2.5.0 (for Windows)
- Klient pod Windowsa, wersja instalacyjna
- ZDL
- ZDoom Launcher 3.0d
Co oferuje:
- sterowanie rodem z "Quake'a" (WSAD+operowanie myszą),
- wysoka rozdzielczość (właściwie standard w portach na komputery, ZDoom obsługuje również proporcje ekranu 16:9 i 16:10 — Doom w panoramie, hell yeah),
- zniesienie różnych ograniczeń oryginalnego engine'u.
Uwaga: wszystkie opisane poniżej dodatki testowane były właśnie na tym porcie, część z nich jest wręcz pisana pod niego, ZDoom urasta więc do rangi lektury obowiązkowej.
Do uruchamiania polecam ZDoom Launchera, dzięki któremu łatwiej uruchamiać jest wszelakie dodatki.
Więcej
Modyfikacje
Modyfikacje zmieniają sposób interakcji gracza ze światem przedstawionym, zasadniczo nie ruszając poziomów, tekstur, przeciwników czy broni, choć drobne zmiany są możliwe; w przypadku większych klasyfikuję dodatek jako TC.
Action Doom
wkrótce
Zero Tolerance
- Zero Tolerance
- Modyfikacja do "Dooma" oraz "Dooma II"
Mod przede wszystkim podmienia cały arsenał znany ze standardowej wersji. Największą zmianą jest to, że broń trzeba teraz przeładowywać (konieczne jest skonfigurowanie secondary fire), przez co tryb gry ulega całkowitemu przeobrażeniu. Zmiana na pozór niewielka, a jednak podnosi w odczuwalny sposób poziom trudności, bowiem niemożliwe jest już prucie z żadnej broni aż do skończenia się amunicji, jak to drzewiej bywało. Trzeba podejść do rozgrywki bardziej taktycznie, gdyż nie ma już żadnej tolerancji dla błędu... :D
Ponadto:
- niektóre potwory zostały podmienione (niskopoziomowe zombie plus pojawia się dodatkowa odmiana impa),
- potwory giną w bardziej krwawy sposób (przy okazji naprawiono dość irytującą rzecz: zielonokrwiste potwory krwawią na czerwono, niebieskokrwiste — na niebiesko).
Dodatek powstał do "Dooma II", daje się jednak również uruchomić z "Doomem", aczkolwiek nie oferuje wszystkich broni, a ponadto po zabiciu bossa gra się nie kończy. Mod nadal jednak wart jest użycia.
Rzeczą, która mnie ujęła, było przywrócenie pistoletów do używalności. W podstawowym Doomie pistolet jest bronią praktycznie nieprzydatną do niczego, w "Zero Tolerance", szczególnie jeśli ma się dwa, można śmiało sobie poczynać. "Knee Deep in Death" skończyłem używając głównie właśnie dwóch pistoletów. Na uwagę zasługuje również pistolet do flar, który zastępuje pięść (nie kończy mu się amunicja, więc można się bawić z pojedynczymi potworami).
Więcej
Total conversions
Całkowita konwersja to taki WAD, który podmienia grę w stosunku 1:1, to znaczy, że nowe są poziomy, przeciwnicy, broń, tekstury — z samej gry zostaje tylko silnik, który nam ją renderuje, a więc m.in. fizyka i sposób interakcji ze światem.
Blood
wkrótce
Knee Deep in ZDoom
wkrótce
NeoDoom
wkrótce
Star Wars: Darkest Hour
wkrótce
Star Wars: Dawn a Prelude
wkrótce
Wolfenstein 3D
wkrótce
Pojedyncze poziomy
A Fistfull of Doom
wkrótce
Impossible: A New Reality
- Impossible: A New Reality
- Pojedyncza mapa pod ZDooma
Na pewno kojarzycie chociaż jeden rysunek Eschera (zgaduję, że ten ze schodami dookoła). Ktoś, wykorzystując sprytnie pewne specyficzne możliwości ZDooma, stworzył mapę, która nie ma sensu — już na samym początku idzie się prosto przed siebie, by... zatoczyć koło i wrócić do tego samego miejsca. A to dopiero początek. Klatki schodowe prowadzą w nieskończoność. Wychodząc za róg trafia się w zupełne inne miejsce. Bardzo pomysłowe i rzucające wyzwanie wyobraźni, ponieważ trzeba sobie ułożyć w głowie bardzo nietypową mapę. Byłem oczarowany i jednocześnie rozczarowany, że to tylko jeden poziom. Nie kojarzę wielu gier, które by tak igrały z poczuciem rzeczywistości. Szkoda.
Więcej
The City of the Damned
wkrótce
Void
wkrótce
Inne
Wygaszacz ekranu
Wygaszacz ekranu jest dość prosty: na ekran z lewej lub z prawej strony wychodzi Cyberdemon, który wybucha i zostawia czarną dziurę. Za szóstym razem ekran cały czernieje. Pamiętam go jeszcze z czasów Windowsa 95. Pod Vistą brakowało mi pliku VBRUN300.DLL, który na szczęście można sobie pobrać ze strony Microsoftu i wszystko hula.