Zagubiona autostrada odnaleziona
Funny how secrets travel home — David Bowie, "I'm Deranged"
Wstęp
Wygląda na to, że nie potrafię już napisać tekstu od tak, tylko muszę wcześniej wprowadzić w temat. Cechą wstępu jest jednak to, że można go całkiem pominąć i przejść do kolejnej części tekstu (dzięki wam, o bogowie edytorstwa, za istnienie nagłówków wielu poziomów).
Na ogół fakt, że komuś tam coś przyobiecałem nie ma wpływu na powstanie tekstu. Najczęściej obiecuję, kiedy właśnie piszę i wiem, że się pojawi. O "Zagubionej autostradzie" nie pisałem i temat umarł. Ale ożył w cudowny sposób i oto jest.
Z reguÅ‚y na poczÄ…tku pisania o filmie dla porzÄ…dku ze zwykÅ‚ej ludzkiej przyzwoitoÅ›ci ostrzegam, żeby ludzie, którzy nie widzieli filmu lepiej nie czytali mojego tekstu, jeżeli chcÄ… obejrzeć, ponieważ mogÄ… tu przeczytać pewne szczegóły fabularne, które powinny być odkryte dopiero w trakcie seansu, a co za tym idzie — popsuliby sobie sami frajdÄ™. Jak wiem, niektórzy majÄ… to gdzieÅ›, czytajÄ… o "Odysei kosmicznej 2001" bez zamiaru oglÄ…dania filmu itd. Okej, zostali ostrzeżeni. W przypadku "Zagubionej autostrady" ostrzeżenie powinno być moim zdaniem rozszerzone, ponieważ film ten dorobiÅ‚ siÄ™ opinii takiego, który nie ma jednej interpretacji. Przyznam siÄ™, że też tak sÄ…dziÅ‚em przez wiele lat, ale pewnego nudnego dnia w nie pamiÄ™tam której pracy szukaÅ‚em czegoÅ› o postaci Tajemniczego Mężczyzny, który gra w scenie uważanej za jednÄ… ze straszniejszych w filmach Lyncha (bazujÄ™ na ankiecie przeprowadzonej na Gronie, czyli Wam zostawiam ocenÄ™ wiarygodnoÅ›ci), pomimo iż zasadniczo nic siÄ™ w niej nie dzieje. Ale może wÅ‚aÅ›nie o to chodzi. SzukaÅ‚em o Tajemniczym Mężczyźnie, a znalazÅ‚em istnÄ… petardÄ™ — stronÄ™ z wywiadami z wszystkimi ludźmi biorÄ…cymi udziaÅ‚ w tworzeniu filmu (Lynch, współscenarzysta, Angelo Badalamenti i oczywiÅ›cie aktorzy). Tam, czytajÄ…c kolejne wypowiedzi, dowiedziaÅ‚em siÄ™, jaki pomysÅ‚ na film miaÅ‚ Lynch, skÄ…d go wziÄ…Å‚ i tak dalej, i tak dalej. Tak doszedÅ‚em do konkluzji, że film pomimo zakrÄ™cenia i pewnej dowolnoÅ›ci w interpretowaniu fabuÅ‚y ma raczej jedno wyjaÅ›nienie. I zatem, PT Czytelnicy, jeżeli uważacie, że film ma wiele znaczeÅ„ i żadnego prawdziwego, i że elementy podane nam przez Davida Lyncha siÄ™ momentami wykluczajÄ…, to zakoÅ„czcie czytać w tym miejscu, ponieważ kiedy skoÅ„czycie, bÄ™dzie już tylko jedno wyjaÅ›nienie. Tak, potężnÄ… moc majÄ… czasem moja sÅ‚owa.
I przejdę od razu do konkretów. Prosto z mostu.
Główny bohater
Głównym bohaterem filmu jest Fred Madison. Koniec kropka. Co wiÄ™cej, ciężko powiedzieć, kto tak naprawdÄ™ poza nim naprawdÄ™ istnieje. PamiÄ™tam, że kiedy grano "ZagubionÄ… autostradÄ™" na TVP2, to Grażyna Torbicka przytoczyÅ‚a scenÄ™, w której Fred i Rene wzywajÄ… do siebie do domu policjantów i jeden z nich zwraca uwagÄ™ na brak zdjęć. Fred mówi wtedy, że lubi pamiÄ™tać rzeczy po swojemu, niekoniecznie tak, jak siÄ™ dziaÅ‚y. Nasza Grażyna powiedziaÅ‚a, że wyczuwa, iż to zdanie byÅ‚o istotne, a Lynch potwierdziÅ‚ to. PowiedziaÅ‚, że to coÅ› w rodzaju zdania-klucza. To już jedna rzecz o Fredzie, jakÄ… wiemy na pewno — lubi po swojemu.
Wiem ponadto, że Fred jest z zawodu saksofonistÄ… oraz że ma żonÄ™, o którÄ… jest chorobliwie zazdrosny. Podejrzewa jÄ… o zdradÄ™, sprawdza (dzwoni do domu, lecz jej nie zastaje), atmosfera robi siÄ™ coraz gÄ™stsza. SprawÄ™ pogarsza fakt, że Fred — najprawdopodobniej na tle psychicznym — cierpi na impotencjÄ™, co umniejsza go w jego wÅ‚asnych oczach. W koÅ„cu brutalnie zabija żonÄ™ (polecam zrobić stop-klatkÄ™ na króciutkiej migawce z ostatniego filmu podrzuconego do ich domu — zobaczycie, jakiej masakry dokonaÅ‚ przy tym). Fred zostaje aresztowany i osadzony w celi Å›mierci. SiedzÄ…c w zamkniÄ™ciu snuje różne wizje.
To cała akcja filmu.
Część I: historia pewnego małżeństwa
Film został podzielony na trzy części, choć brak jakichkolwiek formalnych podziałów na takowe. Niemniej można je wyodrębnić i tego będę się trzymał.
Część I pokazuje próbÄ™ poskÅ‚adania do kupy przez Freda tego, co siÄ™ staÅ‚o, ma jednak tendencjÄ™ do umniejszania swojej winy do tego stopnia, że wymyÅ›la sobie osobnika, który przejmie jego złą część. Tym kimÅ› jest Tajemniczy CzÅ‚owiek. Nazywany czasami personifikacjÄ… zÅ‚a, ucharakteryzowany trochÄ™ na wampira, a trochÄ™ na aktora teatru kabuki Robert Blake, jest w istocie uosobieniem zazdroÅ›ci Freda. ZazdroÅ›ci, z którÄ… sobie wyraźnie nie radzi. Co ciekawe, Tajemniczy CzÅ‚owiek wciąż próbuje przekazać Fredowi, co tak naprawdÄ™ siÄ™ staÅ‚o. We wspomnianej wczeÅ›niej rozmowie na przyjÄ™ciu oznajmia Fredowi, że siÄ™ znajÄ… i że byÅ‚ u niego. Po czym dodaje, że wÅ‚aÅ›ciwie teraz też jest u niego. Mówi także, że nie ma w zwyczaju pojawiać siÄ™ tam, gdzie go nie chcÄ… — wypisz-wymaluj, wampir. A jednak nie. Wampir też jest wyobrażeniem czegoÅ› innego tak naprawdÄ™. Tajemniczy CzÅ‚owiek reprezentuje uczucie zazdroÅ›ci, które nie ma wÅ‚adzy nad czÅ‚owiekiem, dopóki ten go do siebie nie dopuÅ›ci.
Scena na przyjęciu pokazuje nam jednak więcej: okazuje się bowiem, że tylko Fred zauważa Tajemniczego Człowieka. Z materiałów dotyczących pracy nad filmem wiadomo, że Lynch powiedział do wszystkich aktorów biorących udział w przyjęciu: "Traktujcie go jak kamerdynera". Istotnie, biała twarz nie wzbudza niczyjego zainteresowania, a Andy wypytywany przez Freda o to, kim jest ten osobnik tam pod ścianą, nie bardzo wie o kogo chodzi. Wspomina, że to może przyjaciel Dicka Laurenta, który odgrywa dość istotną rolę w tej historii, ale do niego wrócimy później.
W części pierwszej Tajemniczy Człowiek pojawia się jeszcze w jednej scenie: kiedy Fred budzi się w nocy i patrzy na swoją żonę, ale zamiast jej twarzy widzi bladą twarz swojej zazdrości.
I zatem docieramy do taÅ›m, które ktoÅ› podrzuca do domu. Otóż nikt nie podrzuca taÅ›m. Jak wiemy z III części, operatorem kamery jest Tajemniczy CzÅ‚owiek, a ten nie istnieje. PamiÄ™tamy jednak, że Fred nie lubi zdjęć i woli pamiÄ™tać po swojemu. TaÅ›my peÅ‚niÄ… tutaj innÄ… rolÄ™ — sÄ… w pokrÄ™conych wizjach naszego saksofonisty symbolem niezafaÅ‚szowanych wspomnieÅ„. "PodrzucajÄ…cy je" Tajemniczy CzÅ‚owiek jest tak naprawdÄ™ podÅ›wiadomoÅ›ciÄ… Freda, która próbuje przebić siÄ™ na wierzch. Co możemy zobaczyć na taÅ›mach? WÅ‚aÅ›ciwie nic: nagranie sprzed domu, nastÄ™pnie nagranie z domu oraz wreszcie z ich sypialni, po którym wzywajÄ… policjÄ™. Na tym etapie Fred za wszelkÄ… cenÄ™ próbuje usunąć wspomnienie tego, że zabiÅ‚ żonÄ™. Nieskutecznie, ponieważ taÅ›my od Tajemniczego CzÅ‚owieka informujÄ… go o tym, co chce wyprzeć ze Å›wiadomoÅ›ci. I oto Fred wraca do domu, lecz nie zastaje swojej żony. Zamiast tego natrafia na ostatniÄ… — ba, wrÄ™cz finalnÄ… — taÅ›mÄ™. Odtwarza film i widzi to samo, co wczeÅ›niej: przed domem, w domu i nagle niczym pisk z "Odysei kosmicznej 2001" pokazana jest na uÅ‚amek sekundy masakra w sypialni — Rene przeciÄ™ta na pół oraz Fred caÅ‚y we krwi, patrzÄ…cy w obiektyw.
Krzyk Freda przenosi nas na komisariat, gdzie dostaje plombÄ™ od przesÅ‚uchujÄ…cego go policjanta, lecz wydaje siÄ™ nie wiedzieć, co siÄ™ staÅ‚o. Mówi tylko: — Powiedzcie, że jej nie zabiÅ‚em. — Być może dziaÅ‚aÅ‚ w zamroczeniu i nie wiedziaÅ‚, co siÄ™ dzieje, ale może dopiero siedzÄ…c w celi zepchnÄ…Å‚ to w głąb swojej pamiÄ™ci uzupeÅ‚niajÄ…c braki różnymi wyobrażeniami. To jest pierwsza rzecz, która podlega interpretacji.
Uważam, że sceny pokazujące Freda w więzieniu są jedynymi prawdziwymi. Cała reszta jest skażona jego próbami stworzenia sobie innego wytłumaczenia dla tego, co się stało. I kiedy wszystko wydaje się widzowi jasne i proste, Lynch wraz z Giffordem wprowadzają wydawać by się mogło nowego bohatera.
Część II: historia pewnego mechanika
Oto pewnego ranka strażnik zamiast Freda odnajduje w celi młodego mechanika samochodowego. Głupia sprawa, nikt nie wie, skąd się tam wziął, ani gdzie podział się Fred (chociaż o tym nikt nie mówi akurat, jakby tej kwestii nie było). Pete zostaje wypuszczony, odbierają go rodzice i wraca do swojego miasteczka. Wydawać by się mogło.
(Na marginesie wspomnę, że małe miasteczko, jakie widzimy w filmie, to nic innego jak Los Angeles. Lynch tak zręcznie dobierał lokacje, że udało mu się stworzyć wrażenie jakiejś dziury zabitej deskami).
Już spieszę z wyjaśnieniami: żaden Pete nie istnieje. To dalej jest Fred. Jak to się dzieje, że został wypuszczony? Otóż nie został. On nadal siedzi w celi i fantazjuje. Po klęsce związanej z wyparciem wspomnienia morderstwa popełnionego na własnej żonie postanowił pójść innym tropem i wymyślił sobie całkiem nowego siebie. Jeżeli tak na to spojrzeć, to Pete jest zaprzeczeniem Freda: jest młody, jest bardzo sprawny seksualnie i nie znosi muzyki, co dobitnie pokazuje scena w warsztacie samochodowym, kiedy Pete wyłącza radio grające kawałek, którym jako Fred katował saksofon podczas koncertu w klubie (kompozycja zatytułowana "Red Bats with the Teeth" Angelo Badalamentiego). Totalne zaprzeczenie. A jednak Pete ma doskonałe ucho, co przyznaje pan Eddy, kiedy zabiera Pete'a za miasto, by ten posłuchał pracy silnika.
Pan Eddy zostaje zdemaskowany przez śledzących Pete'a policjantów jako... Dick Laurent. Ten sam, który podobno nie żyje.
Pete radzi sobie caÅ‚kiem niezgorzej, speÅ‚niajÄ…c siÄ™ jako kochanek i ogólnie czÅ‚owiek bez problemów, ale pewnego dnia na scenie pojawia siÄ™ ktoÅ› jeszcze — jasnowÅ‚osa Alice, która wyglÄ…da jak siostra bliźniaczka Rene. Tutaj dochodzimy do drugiej rzeczy, która podlega interpretacji. Otóż albo Fred tak bardzo kochaÅ‚ swojÄ… żonÄ™ — mimo wszystko — że nie mógÅ‚ bez niej żyć i w efekcie umieÅ›ciÅ‚ w swoim filmie, albo byÅ‚ tak popieprzony, że próbowaÅ‚ podejść swojÄ… żonÄ™ jeszcze raz, jako mÅ‚ody Pete. Może na swój sposób jÄ… sprawdzaÅ‚. SkÅ‚aniam siÄ™ ku drugiej wersji.
Żeby było jasne powiem od razu, że Rene i Alice jest tą samą osobą. Patricia Arquette zdradziła, że spytała Lyncha o to, czy to są dwie różne postaci, ale ten odparł, że nie. To ta sama postać, tylko pokazana na dwa różne sposoby. Ale nawet bez tej wypowiedzi znajdziemy potwierdzenie w filmie. (Poza tym Lynch jest znany z tego, że każe robić aktorom dziwne rzeczy, żeby uzyskać zamierzony efekt. Jarmusch podczas kręcenia "Broken Flowers" również nakłamał aktorkom o tym, jaką pełnią rolę w fabule.)
Tak czy siak Alice nie tylko siÄ™ pojawia, ale i zostaje. Zaczyna spotykać siÄ™ z Petem, pomimo iż obydwoje wiedzÄ…, że pan Eddy, który jest formalnie facetem Alice, nie podaruje im tego. Alice opowiada swojÄ… historiÄ™, o tym, jak poznaÅ‚a pana Eddy'ego oraz Andy'ego — warto zwrócić uwagÄ™ na dialog w samochodzie miÄ™dzy Petem i Alice, który zaczyna siÄ™ identycznie jak ten, który przeprowadzili w I części Fred i Rene, lecz ten drugi ujawnia wiÄ™cej szczegółów na temat przeszÅ‚oÅ›ci, m.in. o pracy w branży porno.
Tymczasem sprawa zaczyna się sypać, pan Eddy zaczyna coś podejrzewać, odwiedza Pete'a, daje umoralniającą gadkę, podczas której opowiada jak głęboko wciśnie kochankowi Alice pistolet w tyłek zanim pociągnie za spust, po czym się zmywa. Sam Pete próbuje sobie przypomnieć, co się działo wieczór przed tym, jak obudził się w więziennej celi, widzi swoją rodzinę i dziewczynę, którzy go wołają. W rozmowach pojawia się wzmianka o jakimś mężczyźnie. Jakby tego było mało, związek Pete'a z Shelly zaczyna się sypać. Początkowa szczęśliwa wizja, jaką Fred sobie utkał, zaczyna się pruć.
Wtedy do Pete'a dzwoni pan Eddy i przekazuje słuchawkę swojemu przyjacielowi, którym okazuje się być... Tajemniczy Człowiek. Ten opowiada mu, co robi się ze skazańcami na Dalekim Wschodzie. O tym, że siedzą w celi i nigdy nie są w stanie stwierdzić, kiedy nadejdzie po nich kat. Jak już wiemy, Tajemniczy Człowiek pojawia się wtedy, kiedy prawda próbuje przebić się na wierzch. Niestety, opowieść o skazańcu w celi (czyli Fredzie) nie trafia na podatny grunt.
Alice proponuje Pete'owi ucieczkę. Mówi, że okradną jej znajomego, Andy'ego, a potem pojadą do innego znajomego, który pomoże im w podrobieniu dokumentów. Alice usypia czujność Andy'ego i wtedy do Hotelu "Zagubiona Autostrada" wkrada się Pete. Po krótkiej bójce Andy ląduje z narożnikiem szklanego stołu w głowie (a matki zawsze ostrzegały przed takimi wypadkami!). Ponieważ Pete'owi leje się krew z nosa udaje się do łazienki, ale zamiast tego trafia do pokoju numer 25, gdzie doznaje jakieś fantasmagorycznej wizji przedstawiającej Alice/Rene uprawiającą seks. Zamyka drzwi i wraca na dół.
W hotelu jeszcze dostajemy kolejny ważny ślad od twórców filmu: jest nim zdjęcie przedstawiające: Andy'ego, Rene, Alice oraz pana Eddy'ego. Pete patrząc na zdjęcie mówi, że są takie same.
Para ucieka na pustyniÄ™, gdzie jest drewniana chata. Znajomego jeszcze nie ma. Pete i Alice odbywajÄ… w Å›wietle samochodu stosunek, podczas którego Pete wciąż powtarza "ChcÄ™ ciÄ™, chcÄ™ ciÄ™". W pewnym momencie Alice mówi: — Nigdy nie bÄ™dziesz mnie miaÅ‚. — NastÄ™pnie nago udaje siÄ™ do chaty i wchodzi do Å›rodka.
Tak kończy się część druga. Próba stworzenia sobie w wyobraźni innego świata również legła w gruzach. Chorobliwa chęć totalnego posiąścia swojej żony i zadrość wzięły znowu górę.
Część III: domek z kart
Mężczyzna wstaje i okazuje siÄ™, że widzimy nie Pete'a, lecz Freda. TrochÄ™ zaskoczony, ale ubiera siÄ™ i udaje do chaty. W Å›rodku stoi powleczona foliÄ… kanapa, a na Å›rodku stoi Tajemniczy CzÅ‚owiek z kamerÄ…. Ponieważ taÅ›my i telefony od podÅ›wiadomoÅ›ci nic nie dawaÅ‚y postanowiÅ‚ obejść siÄ™ brutalniej z Fredem. Kamera sÅ‚uży tu pokazaniu, od kogo byÅ‚y taÅ›my-wiadomoÅ›ci. Fred pyta: — Gdzie jest Alice? — Tajemniczy CzÅ‚owiek odpowiada ostrym tonem: — Ona nazywa siÄ™ Rene, jeżeli powiedziaÅ‚a inaczej, to kÅ‚amaÅ‚a. A ty, jak siÄ™, kurwa, nazywasz? — Fred zaczyna uciekać, a Tajemniczy CzÅ‚owiek podąża za nim z kamerÄ….
Fred wraca do hotelu i udaje się do pokoju numer 25, gdzie jeszcze przed chwilą Rene uprawiała seks z panem Eddym. Fred sprzedaje Eddy'emu plombę i pakuje do bagażnika, a następnie wywozi gdzieś na pustynię. Przez okno z hotelowego pokoju przygląda się wszystkiemu Tajemniczy Człowiek, który pojawia się również na miejscu. Pan Eddy pyta, o co tu chodzi. Tajemniczy Człowiek podaje mu kamerę, na której pan Eddy ogląda scenkę z jakiejś imprezy, gdzie pan Eddy i Rene są razem (prawda! to jest prawda, czego nie możemy powiedzieć o scenie seksu w hotelu pokojowym). Fred i pan Eddy zaczynają się szamotać, aż Tajemniczy Człowiek wkłada Fredowi w dłoń nóż, którym ten podrzyna gardło panu Eddy'emu.
Jesteśmy już blisko końca. Oto policjanci, którzy kontrolowali wcześniej mieszkanie Freda i Rene wraz z dwoma, którzy śledzili Pete'a, są w hotelu "Zagubiona Autostrada" i oglądają miejsce, w którym Andy dokonał swojego żywota, oraz zdjęcie, które Pete widział wcześniej, tym razem jednak jest ono inne: przedstawia Andy'ego, Rene i pana Eddy'ego. Nie ma na nim Alice. W końcu nigdy nie istniała. Jeżeli miałbym typować sceny nie będące wytworem wyobraźni Freda, to ta byłaby jedną z nich. (Podobnie jak ujęcie martwego pana Eddy'ego na pustyni.)
Na koniec Fred udaje siÄ™ do swojego domu, gdzie dzwoni domofonem i mówi: — Dick Laurent nie żyje. — Na poczÄ…tku filmu mamy okazjÄ™ oglÄ…dać tÄ™ scenÄ™ z drugiej strony domofonu. SiedzÄ…cy w pokoju Fred odbiera domofon i sÅ‚yszy powyższe zdanie. PÄ™tla czasowa? Od lat spotykam siÄ™ z teoriÄ…, że to jest dowód wystÄ™powania w filmie pÄ™tli, ale to nieprawda. Trzeba pamiÄ™tać, że praktycznie wszystko, co oglÄ…damy w filmie, nie wydarzyÅ‚o siÄ™ w kolejnoÅ›ci przedstawionej widzom, o ile w ogóle. Jeżeli istnieje jakakolwiek pÄ™tla, to w gÅ‚owie Freda, któremu wszystko już siÄ™ miesza. Wciąż próbuje siÄ™ pogodzić z prawdÄ…, ale wciąż ponosi klÄ™skÄ™ najpierw uciekajÄ…c w fikcjÄ™, a potem niszczÄ…c jÄ….
I wracając do filmu: po odejściu od domofonu Fred wsiada w samochód i zostaje zauważony przez obserwujących go policjantów (ci sami, którzy obserwowali Pete'a). Ucieka przed policją, a scena pościgu zamyka film.
Próba rekonstrukcji
Pomimo iż jest to trudne, to można spróbować zrekonstruować wydarzenia, przynajmniej niektóre. Podejrzewam, że Fred zwiÄ…zaÅ‚ siÄ™ z Rene, która byÅ‚a dziewczynÄ… z przeszÅ‚oÅ›ciÄ…. ByÅ‚ o niÄ… zazdrosny — może sÅ‚usznie, może nie — i pewnego dnia odbiÅ‚o mu, w efekcie czego zabiÅ‚ Andy'ego i pana Eddy'ego, a nastÄ™pnie swojÄ… żonÄ™. Zatem zdanie, że "Dick Laurent nie żyje" jest pierwszÄ… próbÄ… przebicia siÄ™ do Å›wiadomoÅ›ci i temu sÅ‚uży — pokazaniu, że to już tylko rojenia Freda. Dlatego Tajemniczy CzÅ‚owiek na przyjÄ™ciu przywoÅ‚aÅ‚ Andy'emu na myÅ›l "jakiegoÅ› znajomego Dicka Laurenta". Policjanci, którzy zjawiajÄ… siÄ™ w domu Freda i Rene, to policjanci, którzy go aresztowali za potrójne morderstwo. ZdjÄ™cie oraz film pokazany na kamerze panu Eddy'emu sÄ… dowodami na to, że Rene znaÅ‚a obydwu mężczyzn. CaÅ‚a reszta jest jednym wielkim urojeniem czÅ‚owieka, który nie chce dopuÅ›cić do siebie Å›wiadomoÅ›ci tego, czego siÄ™ dopuÅ›ciÅ‚.
Genialne, panie Lynch.